Do ostatniego komentarza

Moje pomidory zostały zaatakowane przez zarazę ziemniaczaną. Czy można się jej pozbyć?

Dzień dobry!

Wszystkie moje pomidory zostały zaatakowane przez zarazę ziemniaczaną. Pomidory rosną w mojej szklarni. Czy mogę uratować moje rośliny, czy jest to niemożliwe?
Patryk

Komentarze

  • Dzień dobry, Patryk!

    Bardzo nam przykro z powodu Twoich pomidorów. Zaraza ziemniaczana to naprawdę uciążliwa choroba.

    Bardzo dobrze, jeśli co roku wymieniasz ziemię. Jeśli rośliny zostały mocno zaatakowane, warto również dokładnie umyć wszystko, co miało kontakt z uprawą i co zamierzasz wykorzystać w kolejnym sezonie, np. paliki, podpory, sznurki do podwiązywania itp. W nieogrzewanej szklarni trudno jest regulować wilgotność – postaraj się więc zapewnić pomidorom jak najlepszą cyrkulację powietrza. Usuwaj liście z roślin, zaczynając od dołu i stopniowo kierując się ku górze.

    Niestety nie mamy odmian, które moglibyśmy z pełnym przekonaniem określić jako całkowicie odporne. Jeśli nie próbowałaś jeszcze odmiany Shirley, warto dać jej szansę. Ogólnie najlepiej wybierać odmiany wczesne, najlepiej o mniejszych owocach.

    Kolejną radą, która może pomóc ograniczyć ryzyko wystąpienia zarazy ziemniaczanej, jest zmniejszenie nawożenia azotem. Nie nawoź obornikiem bydlęcym. Granulowany nawóz kurzy ma odpowiednio zbilansowane składniki odżywcze dla pomidorów uprawianych w szklarni.

    Życzymy Ci miłego dnia i powodzenia w uprawie pomidorów!
    Johanna Obsługa klienta

Napisz komentarz lub stwórz nowy wpis

Twoje imię i wpis będą widoczne dla wszystkich. Twój adres e-mail nigdy nie będzie wyświetlany publi